Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 17 stycznia 2017
piątek, 2 września 2016
"Światła" A. Łada-Grodzicka
Stój, mówi światło czerwone,
nie przechodź na drugą stronę.
Zielone światło – niby liść –
mówi mi: „Możesz teraz iść!”.
czwartek, 17 grudnia 2015
"Kocham babcię i dziadka" B. Forma
Kocham mocno babcię,
dziadzia –
to nie żarty, moi mili,
dzisiaj im życzenia składam,
by sto latek jeszcze żyli.
Kiedy smutek mnie ogarnia
i wszystkiego mam już dosyć,
wtedy dziadziu mnie przytuli,
o to go nie trzeba prosić.
Gdy pomyślę o łakociach,
wtedy babcia coś upiecze.
Muszę przyznać, te wypieki
są najlepsze na świecie.
Babcia z dziadziem w wolnych
chwilach
przekazują wciąż wytrwale
swym kochanym wnukom, wnuczkom
rad
życiowych całą gamę.
wtorek, 15 grudnia 2015
Wiersz „Życzenia z alfabetem”
(Dzieci kolejno wychodzą przed szereg
pokazując kolejne litery alfabetu )
Babciu i Dziadziu ! W dniu Waszego święta
życzymy Wam :
A - abyście zawsze byli
uśmiechnięci...
B- by troski Was
omijały...
C – ciepłych
uśmiechów...
D – dużo zdrówka...
E– ekstra humoru...
F – fantastycznych
przeżyć...
G – gości od święta...
H – herbaty z
cytrynką...
I– i jeszcze...
J– jak najmniej siwych włosów...
K – kochających wnuków...
L– listów z serduszkiem...
M – miłości...
N – na niepogodę
kolorowego parasola...
O – odrobinkę
szaleństwa...
P– pysznego ciasta...
R – radości...
S – sukcesów wszelkich...
T - tylko miłych dni...
U – ulubionej książki
do poduszki...
W – wyjątkowych ludzi
dookoła Was...
Z – zostańcie z nami
100 lat!!!
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Wiersz "Życzenia"
Dzisiaj jest Dzień Babci i Święto Dziadziusia,
o tym dniu pamięta każda mała wnusia.
My – wasi wnukowie również pamiętamy
i swoim najbliższym życzenia składamy.
W poniedziałki pomyślności,
a we wtorki kosz radości!
W środy, czwartki, precz zmartwienia!
Niech i w piątek strapień nie ma!
Na soboty i niedziele
życzę odpoczynku wiele.
To nie koniec życzeń jeszcze!
Emerytury życzę Wam większej.
Niech wam życie płynie miło!
Żeby wam też trosk ubyło!
Życzymy Ci Babciu samych dni słonecznych,
pogodnych , wesołych jak ten wierszyk.
Żebyś nie miała nigdy zmartwień,
by się spełniło każde z twoich pragnień.
Żebyś się czuła co dzień jak królowa
i by cię o nic nie bolała głowa.
A Tobie, Dziadku, czego
życzyć mamy?
Żebyś u Babci miał tak
jak u mamy:
Dużo czasu wolnego,
same przyjemności.
Jak najmniej kłopotów i
wiele radości!
Nic do naprawiania,
dźwigania, trzepania.
Tylko miękki fotel i
coś do chrupania.
A jak już się spełnią
te nasze życzenia,
Gdy w domu nie będzie już nic do zrobienia.
Wtedy się Dziadkowie
odświętnie ubierzcie
I swoje Babcie na spacer zabierzcie.
A tak przy okazji...
zaproście też nas.
Bo bardzo lubimy spędzać z Wami czas!
wtorek, 15 kwietnia 2014
Wielkanocne wierszyki.
"Pisanki" D. Gellner
Patrzcie,
ile na stole pisanek!
Każda ma oczy
malowane,
naklejane.
Każda ma uśmiech
kolorowy
i leży na stole grzecznie,
żeby się nie potłuc
przypadkiem
w dzień świąteczny.
Ale pamiętajcie!
Pisanki
nie są do jedzenia
Z pisanek się wyklują
świąteczne życzenia!
ile na stole pisanek!
Każda ma oczy
malowane,
naklejane.
Każda ma uśmiech
kolorowy
i leży na stole grzecznie,
żeby się nie potłuc
przypadkiem
w dzień świąteczny.
Ale pamiętajcie!
Pisanki
nie są do jedzenia
Z pisanek się wyklują
świąteczne życzenia!
"Wydmuszki" D. Gellner
Przed owalnym lustrem
tłoczą się wydmuszki.
Przymierzają przed nim
pisankowe ciuszki.
Już w lustrze różowo,
zielono i biało,
a wydmuszkom ciągle
kolorów za mało!
Zajrzały do szuflad,
szafy otworzyły,
kropeczki, paseczki
na siebie włożyły.
Gdy tyle kolorów
w lustrze się odbiło,
to w końcu się lustro
w pisankę zmieniło!
"Obudziły się pisanki" D.
Gellner
Obudziły się pisanki
wielkanocnym rankiem
i wołają:
- Patrzcie! Tu na stole
same niespodzianki!
Bazie srebrno – białe
i baranek mały.
Ten baranek
ma talerzyk,
skubie z niego
owies świeży
A baby pękate
w cukrowych fartuchach
Śmieją się wesoło
od ucha do ucha!
wielkanocnym rankiem
i wołają:
- Patrzcie! Tu na stole
same niespodzianki!
Bazie srebrno – białe
i baranek mały.
Ten baranek
ma talerzyk,
skubie z niego
owies świeży
A baby pękate
w cukrowych fartuchach
Śmieją się wesoło
od ucha do ucha!
"Cukrowy baranek" E. Szelburg
- Zarembina
Cukrowy baranek
Ma złociste różki.
Pilnuje pisanek
na łące z rzeżuszki.
A gdy nikt nie patrzy,
chorągiewką buja
i cichutko meczy
święte „Alleluja”...
Ma złociste różki.
Pilnuje pisanek
na łące z rzeżuszki.
A gdy nikt nie patrzy,
chorągiewką buja
i cichutko meczy
święte „Alleluja”...
"Wielkanocny stół" E.
Skarżyńska
Nasz stół wielkanocny
haftowany w kwiaty.
W borówkowej zieleni
listeczków skrzydlatych
lukrowana baba
rozpycha się na nim,
a przy babie -
mazurek w owoce przybrany.
Palmy pachną jak łąka
w samym środku lata.
Siada mama przy stole,
A przy mamie tata.
I my.
Wiosna na nas
zza firanek zerka,
a pstrokate pisanki
chcą tańczyć oberka.
Wpuśćmy wiosnę,
Niech słońcem
zabłyśnie nad stołem
w wielkanocne świętowanie
jak wiosna wesołe!
haftowany w kwiaty.
W borówkowej zieleni
listeczków skrzydlatych
lukrowana baba
rozpycha się na nim,
a przy babie -
mazurek w owoce przybrany.
Palmy pachną jak łąka
w samym środku lata.
Siada mama przy stole,
A przy mamie tata.
I my.
Wiosna na nas
zza firanek zerka,
a pstrokate pisanki
chcą tańczyć oberka.
Wpuśćmy wiosnę,
Niech słońcem
zabłyśnie nad stołem
w wielkanocne świętowanie
jak wiosna wesołe!
"Jak to będzie?" M. Konopnicka
Jutro będzie Wielkanoc,
babki w piec już wsadzone,
gotują się kiełbasy
i mieć będziemy święcone!
Najpierw obrus bielutki
mama na stół położy
na nim stanie pośrodku
ten baranek Boży.
Jajkiem będziemy się dzielić
wszyscy w domu z kolei,
życzyć sobie pociechy,
życzyć sobie nadziei.
Potem będą mazurki,
właśnie robi je mama.
A rodzynki, migdały
- obieram ja sama.
A na boku stać będzie
w kubku woda święcona.
I kropidło z wstążeczką
od sąsiada Szymona.
Z rana przyjdzie ksiądz proboszcz
i poświęci stół cały.
Domek także pokropi,
by się dzieci chowały.
babki w piec już wsadzone,
gotują się kiełbasy
i mieć będziemy święcone!
Najpierw obrus bielutki
mama na stół położy
na nim stanie pośrodku
ten baranek Boży.
Jajkiem będziemy się dzielić
wszyscy w domu z kolei,
życzyć sobie pociechy,
życzyć sobie nadziei.
Potem będą mazurki,
właśnie robi je mama.
A rodzynki, migdały
- obieram ja sama.
A na boku stać będzie
w kubku woda święcona.
I kropidło z wstążeczką
od sąsiada Szymona.
Z rana przyjdzie ksiądz proboszcz
i poświęci stół cały.
Domek także pokropi,
by się dzieci chowały.
"Dzielenie się święconym jajkiem" M.
Konopnicka
Zadzwoniły już dzwony,
dzień nastał wesoły.
Pod święconym pieczywem
uginają się stoły.
Leży jajko święcone
malowane farbami –
kto też dzisiaj tym jajkiem
będzie dzielił się z nami?
A więc ojciec i matka –
oni pierwsi najpewniej,
potem bracia i siostry,
i sąsiedzi i krewni,
Potem … nie wiem kto dalej,
a odgadnąć to sztuka
może jakiś gość z drogi
do drzwi chaty zapuka.
Może dziadziuś zgrzybiały,
co się modli w kościele?
To się także tym jajkiem
z biednym dziadkiem podzielę.
dzień nastał wesoły.
Pod święconym pieczywem
uginają się stoły.
Leży jajko święcone
malowane farbami –
kto też dzisiaj tym jajkiem
będzie dzielił się z nami?
A więc ojciec i matka –
oni pierwsi najpewniej,
potem bracia i siostry,
i sąsiedzi i krewni,
Potem … nie wiem kto dalej,
a odgadnąć to sztuka
może jakiś gość z drogi
do drzwi chaty zapuka.
Może dziadziuś zgrzybiały,
co się modli w kościele?
To się także tym jajkiem
z biednym dziadkiem podzielę.
"O czym mówią pisanki" M. Terlikowska
Z zielonej, fajansowej miski -
jakieś chichoty, jakieś piski...
A to pisanki kolorowe
wiodą rozmowy pisankowe.
Żółta powiada:
- Mam sześć kogutków!
Krążą dokoła pomalutku.
Każdy w ogonie ma cztery pióra.
Ile jest piórek?
Czy zgadnie która?!
Na to zielona:
- Ja nie zgadnę.
Ja mam choinki.
O, jakie ładne!
Pod każdą siedzą dwa krasnale.
Szkoda, że ich nie widać wcale...
- Ja mam wiatraczki! - niebieska woła.
- Wszystkie się kręcą dookoła!
W każdym wiatraczku młynarz mieszka,
Młynarz nie większy od orzeszka!
Na to czerwona:
- Jaki młynarz?
Widzę, że bujać nas zaczynasz!
Młynarz jest większy od koguta!
Wcale nie zmieściłby się tutaj!
Ciiicho!
To przecież tylko bajka.
Kogutek większy jest od jajka.
Choinka większa od kogutka -
A patrzcie, jaka jest malutka!
Choinka z bajki
i kogutki,
piórka,
wiatraki,
krasnoludki...
A młynarz?
W młynie mąkę miele.
Na słodkie ciasto, na niedzielę.
jakieś chichoty, jakieś piski...
A to pisanki kolorowe
wiodą rozmowy pisankowe.
Żółta powiada:
- Mam sześć kogutków!
Krążą dokoła pomalutku.
Każdy w ogonie ma cztery pióra.
Ile jest piórek?
Czy zgadnie która?!
Na to zielona:
- Ja nie zgadnę.
Ja mam choinki.
O, jakie ładne!
Pod każdą siedzą dwa krasnale.
Szkoda, że ich nie widać wcale...
- Ja mam wiatraczki! - niebieska woła.
- Wszystkie się kręcą dookoła!
W każdym wiatraczku młynarz mieszka,
Młynarz nie większy od orzeszka!
Na to czerwona:
- Jaki młynarz?
Widzę, że bujać nas zaczynasz!
Młynarz jest większy od koguta!
Wcale nie zmieściłby się tutaj!
Ciiicho!
To przecież tylko bajka.
Kogutek większy jest od jajka.
Choinka większa od kogutka -
A patrzcie, jaka jest malutka!
Choinka z bajki
i kogutki,
piórka,
wiatraki,
krasnoludki...
A młynarz?
W młynie mąkę miele.
Na słodkie ciasto, na niedzielę.
"Śmigus dyngus" M. Terlikowska
Wie o tym i Tomek i Ewa,
że w śmigus się wszystkich oblewa.
Ale czy trzeba Pawełka
oblewać z pełnego kubełka?
Wystarczy małym kubeczkiem
dla żartu, dla śmiechu, troszeczkę.
Bo gdy wiatr chmurkę przywieje
i wszystkich was deszczem
poleje?
że w śmigus się wszystkich oblewa.
Ale czy trzeba Pawełka
oblewać z pełnego kubełka?
Wystarczy małym kubeczkiem
dla żartu, dla śmiechu, troszeczkę.
Bo gdy wiatr chmurkę przywieje
i wszystkich was deszczem
poleje?
"Lany poniedziałek" H. Łochocka
Śmigus-dyngus, dyngus- śmigus,
nie kryjże się , nie wymiguj,
bo dziś każdy , stary, młody,
nie uniknie wiadra wody !
Prysznic, prysznic koło studni,
już od rana pompa dudni.
Kto choć z okna nos wysunie,
wnet na niego strumień lunie!
Strach wystroił się w sukmanę,
całe plecy ma oblane.
Na sołtysa psotne dziewki
też chlupnęły pół konewki.
A Maryśka? Jeszcze sucha.
Wykręciła się dziewucha!
Sucha także i Dorota...
Zaczajmy się:
chlust! – Zza płota!
Dyngus – śmigus, śmigus – dyngus,
śmiej się, córko, śmiej się, synku;
tak się śmieje wieki całe
Wielkanocny Poniedziałek.
nie kryjże się , nie wymiguj,
bo dziś każdy , stary, młody,
nie uniknie wiadra wody !
Prysznic, prysznic koło studni,
już od rana pompa dudni.
Kto choć z okna nos wysunie,
wnet na niego strumień lunie!
Strach wystroił się w sukmanę,
całe plecy ma oblane.
Na sołtysa psotne dziewki
też chlupnęły pół konewki.
A Maryśka? Jeszcze sucha.
Wykręciła się dziewucha!
Sucha także i Dorota...
Zaczajmy się:
chlust! – Zza płota!
Dyngus – śmigus, śmigus – dyngus,
śmiej się, córko, śmiej się, synku;
tak się śmieje wieki całe
Wielkanocny Poniedziałek.
"Pisanki" H. Szayerowa
-Zniosła mi kura sześć jajek.
Pytam więc kury:
- czy mogę zjeść?
- Ko,ko, ko..
ani sadzonych, ani na twardo i jajecznicy, nie!
I na miękko , nie!
Nie dam! Choćbym miała pęknąć!
Więc pytam grzecznie kury:
- czy mogę utrzeć te jaja na kogel-mogel?
Spojrzała na mnie -jak na osła-
I zagdakała, wielce wyniosła, że:
- Jaja na pisanki zniosłam!
Pytam więc kury:
- czy mogę zjeść?
- Ko,ko, ko..
ani sadzonych, ani na twardo i jajecznicy, nie!
I na miękko , nie!
Nie dam! Choćbym miała pęknąć!
Więc pytam grzecznie kury:
- czy mogę utrzeć te jaja na kogel-mogel?
Spojrzała na mnie -jak na osła-
I zagdakała, wielce wyniosła, że:
- Jaja na pisanki zniosłam!
"Kłótnia wielkanocna" U. Pakuła
Posłuchajcie tylko ile było krzyku,
gdy się pokłóciły zwierzęta w koszyku.
Malutkie kurczątko, bielutki baranek,
Brązowy zajączek i kilka pisanek.
Żółciutki kurczaczek macha skrzydełkami,
jestem najpiękniejszy, żółty jak salami.
Mam czerwony dziobek i czerwone nóżki,
falujące piórka tak jak u kaczuszki.
Co ty opowiadasz – dziwi się baranek,
jestem cały z cukru, mam cukrową mamę.
Dzieci na mój widok bardzo się radują
i z mojego grzbietu cukier oblizują
Brązowy zajączek śmieje się wesoło,
jestem z czekolady – opowiada wkoło.
Właśnie mnie najbardziej uwielbiają dzieci,
już na sam mój widok dzieciom ślinka leci.
Dlaczego tak głośno kłócą się zwierzątka,
dziwi się pisanka zielona jak łąka.
Dziwią się pisanki żółte i czerwone,
brązowe, różowe, szare, posrebrzone.
gdy się pokłóciły zwierzęta w koszyku.
Malutkie kurczątko, bielutki baranek,
Brązowy zajączek i kilka pisanek.
Żółciutki kurczaczek macha skrzydełkami,
jestem najpiękniejszy, żółty jak salami.
Mam czerwony dziobek i czerwone nóżki,
falujące piórka tak jak u kaczuszki.
Co ty opowiadasz – dziwi się baranek,
jestem cały z cukru, mam cukrową mamę.
Dzieci na mój widok bardzo się radują
i z mojego grzbietu cukier oblizują
Brązowy zajączek śmieje się wesoło,
jestem z czekolady – opowiada wkoło.
Właśnie mnie najbardziej uwielbiają dzieci,
już na sam mój widok dzieciom ślinka leci.
Dlaczego tak głośno kłócą się zwierzątka,
dziwi się pisanka zielona jak łąka.
Dziwią się pisanki żółte i czerwone,
brązowe, różowe, szare, posrebrzone.
"Kolorowe bazie" J. Ficowski
W Wielkanocny dzień do domu
przyszły białe bazie w gości,
by pisankom po kryjomu
kolorów zazdrościć.
Bo ich nie pomalowano,
nikt o baziach nie pamiętał,
choć tez pragną na Wielkanoc
przywdziać strój od święta.
Nie chcą się już dłużej bielić,
chcą w zieleni żyć, w purpurze!
Czyż są gorsze aniżeli
zwykłe jajko kurze?
Aż z lusterka przyfrunęła
malusieńka, śmieszna tęcza.
Zaraz wzięła się do dzieła,
by je poupiększać.
Ubarwiła każdą baźkę
mała tęcza uśmiechnięta!
I dopiero wtedy właśnie
zaczęły się Święta.
przyszły białe bazie w gości,
by pisankom po kryjomu
kolorów zazdrościć.
Bo ich nie pomalowano,
nikt o baziach nie pamiętał,
choć tez pragną na Wielkanoc
przywdziać strój od święta.
Nie chcą się już dłużej bielić,
chcą w zieleni żyć, w purpurze!
Czyż są gorsze aniżeli
zwykłe jajko kurze?
Aż z lusterka przyfrunęła
malusieńka, śmieszna tęcza.
Zaraz wzięła się do dzieła,
by je poupiększać.
Ubarwiła każdą baźkę
mała tęcza uśmiechnięta!
I dopiero wtedy właśnie
zaczęły się Święta.
piątek, 21 marca 2014
Rymowanki
"Ślimak"
Ślimak, ślimak, wystaw rogi,
Dam ci sera na pierogi.
Jak nie sera, to kapusty,
Od kapusty będziesz tłusty.
"Krasnoludki"
Były sobie cztery krasnoludki,
Jeden mały, a drugi grubiutki.
Trzeci lekki jak skrzydła
motylka,
Czwarty chudy jak szpilka.
Poszły do lasu cztery
krasnoludki,
Jeden mały, a drugi grubiutki.
Trzeci lekki jak skrzydła
motylka,
Czwarty chudy jak szpilka.
Zobaczyły wilka.
Uciekają z lasu cztery
krasnoludki,
Jeden mały, a drugi grubiutki.
Trzeci lekki jak skrzydła
motylka,
Czwarty chudy jak szpilka.
"Pięć małpek" K. Sąsiadek
"Pięć małpek" K. Sąsiadek
W dżungli kilka małpek żyło,
a dokładnie pięć ich było.
Pierwsza małpka – taka mała,
druga małpka wciąż skakała,
trzecia małpka wciąż płakała,
czwarta małpka wciąż się śmiała.
Piąta małpka tak śpiewała.
"Gąski" E. Witkowicz
Polną ścieżką, dróżką wąską
Szły na spacer gąska z gąską.
Gęsie nóżki, gęsi dziób,
Szły na spacer tup, tup, tup.
Za gąskami szedł gąsiorek,
Niósł ziarenek pełen worek.
Gęsie nóżki, gęsi dziób,
Za gąskami tup, tup, tup.
Do trzech gąsek ścieżką wąską
Doszła jeszcze jedna gąska.
Gęsie nóżki, gęsi dziób,
Za gąskami tup, tup, tup.
A przy drodze był strumyczek,
Poszli łyknąć wody łyczek.
Gęsie nóżki, gęsi dziób,
Do strumyka tup, tup, tup.
Tak więc pomyśl, mój kolego,
Ile gąsek szło gęsiego.
Gęsie nóżki, gęsi dziób,
Ile gąsek tup, tup, tup?
"Żabki na łące" E.
Witkowicz
Na łące wśród kwiatów
Pięć żabek mieszkało.
Ukryły się w trawie,
Bociana się bały.
Dwie żabki
pod liściem się schowały,
Trzecia cicho rechotała,
Żabka czwarta, ta z czuprynką,
miała bardzo dziwną minkę.
Piąta żabka, ta najmniejsza,
była chyba najdzielniejsza.
"Głodne zwierzęta" M. Koc
Na podwórku już od rana
Awantura niesłychana:
Kotek miauczy – miau, miau, miau,
Piesek szczeka – hau, hau, hau,
Gąska głośno – gę, gę, gę,
Koza meczy – me, me, me,
A owieczka – be, be, be.
My jeść chcemy, gospodyni!
I dlatego się złościmy!
"Żółwik" M. Koc
To jest żółwik mały,
Ma domek doskonały,
Mieszka w nim wygodnie,
Mieści się w nim cały.
Gdy jest bardzo głodny,
Wychodzi z domu swego,
Potem szybko wraca,
Do domku wygodnego.
”Koncert" M. Koc
Tam, w Afryce, na Saharze,
Lew gra solo na gitarze.
Słoń na trąbie głośno gra,
Hipopotam bębny ma.
Wąż na flecie wyśpiewuje,
A żyrafa pogwizduje.
Wszyscy pięknie muzykują,
Bardzo chętnie koncertują.
Ile zwierząt razem grało?
Ile zwierząt koncert dało?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




