Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 lutego 2018
czwartek, 2 lutego 2017
czwartek, 21 stycznia 2016
środa, 6 stycznia 2016
poniedziałek, 17 marca 2014
"Od wiosny do wiosny" H. Zdzitowiecka
Na
niebie jaśnieje słońce,
dni
płyną, płyną miesiące...
Z lodu
uwalnia się rzeka
i ze
snu budzą się drzewa,
ptaki
wracają z daleka,
będą
wić gniazda i śpiewać.
Sady
zabielą się kwieciem...
To
wiosna! Wiosna na świecie!
Na
niebie jaśnieje słońce,
dni
płyną, płyną miesiące...
Dni
coraz dłuższe, gorętsze
pod lipą
ciche pszczół brzęki,
woń
siana płynie powietrzem,
z pól
żniwne słychać piosenki,
zakwitły
malwy przed chatą...
Lato
na świecie! Już lato!
Na
niebie jaśnieje słońce,
dni
płyną, płyną miesiące...
W
sadzie już jabłko dojrzewa
niebem
sznur ptaków mknie długi.
Liście
się złocą na drzewach
idą
jesienne szarugi
wiatr
nagle drzewa gnie w lesie...
Jesień
na świecie! Już jesień!
Na
niebie jaśnieje słońce,
dni
płyną, płyną miesiące...
Długie
i ciemne są noce
śniegową
włożył świerk czapę
śnieg
w słońcu tęczą migoce
i
sople lśnią pod okapem,
rzekę
pod lodem mróz trzyma...
Zima
na świecie! Już zima!
Na
niebie jaśnieje słońce,
dni
płyną, płyną miesiące...
Ze snu
się budzi leszczyna
i nową
wiosnę zaczyna!
wtorek, 18 lutego 2014
"Zła zima" M. Konopnicka
Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
Szczypie w nosy, szczypie w uszy
Mroźnym śniegiem w oczy prószy,
Wichrem w polu gna!
Nasza zima zła!
Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
Płachta na niej długa, biała,
W ręku gałąź oszroniała,
A na plecach drwa...
Nasza zima zła!
Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
A my jej się nie boimy,
Dalej śnieżkiem w plecy zimy,
Niech pamiątkę ma!
Nasza zima zła!
poniedziałek, 17 lutego 2014
"Zmarzlak" M. Konopnicka
A widzicie wy zmarzlaka,
Jak się to on gniewa;
W ręce chucha, pod nos dmucha,
Piosenek nie śpiewa.
- A czy nie wiesz, miły bracie,
Jaka na to rada,
Gdy mróz ściśnie, wicher świśnie,
Śnieg na ziemię pada?
Oj, nie w ręce wtedy dmuchaj,
Lecz serce zagrzewaj,
Stań do pracy, jak junacy,
I piosenki śpiewaj!
"Sanna" M. Konopnicka
Jasne słonko, mroźny dzień,
A saneczki deń, deń, deń.
A koniki po śniegu
Zagrzały się od biegu.
Jasne słonko, mroźny dzień,
A saneczki den, den, den,
A nasz Janek w złym sosie,
Bo ma gila na nosie.
środa, 12 lutego 2014
"Z czego składa się rok?" S. Romaniuk
Może ktoś mi z was pomoże
na pytanie odpowiedzieć?
Wszyscy wiedzą? Ten kto nie wie,
musi wiersz uważnie śledzić.
Rok, jak król przyrodą włada,
cztery pory roku ma,
z których każda, niby wróżka,
gdy nadejdzie, zmienia świat.
Ze snu budzi trawy, kwiaty,
młode listki kąpie w deszczu,
rozśpiewała wszystkie ptaki
w lesie, w parku, na przedmieściu;
słońcu każe coraz częściej,
żeby śmiało się radośnie...
Każdy z was na pewno pozna,
że tak właśnie czyni - wiosna.
Złocą się pszenicy łany,
srebrzą w słońcu kłosy żyta,
w sadzie wiśnie się czerwienią,
a w ogrodzie mak zakwita.
Wyjeżdżamy na kolonie,
na wczasy z mamą i tatą,
bo wakacje nam przyniosła
najweselsza pora - lato.
W sadzie jabłka się rumienią,
na chodniku - rdzawe liście,
w lesie wrzosy już zakwitły
i tak cicho, uroczyście.
W polu wschodzi ozimina,
wiatr już babie lato niesie,
odleciały wszystkie ptaki,
nadchodzi deszczowa - jesień.
Ta gdy przyjdzie - sanki, łyżwy,
futra oraz palta w modzie,
nie zapomnij też rękawic -
siwy mróz razem z nią chodzi:
wichrem dmucha, śniegiem miecie,
rzeki twardym lodem ścina!
Jaka to jest pora, wiecie?
Oczywiście! to jest - zima.
Pory roku - dobre wróżki:
wiosna, lato, jesień, zima -
mają też dwunastu braci,
którzy chodzą w krąg za nimi.
Chociaż od sióstr swych młodsi,
są jak wielcy czarodzieje -
każdy z nich, w innym miesiącu,
zaczarować umie Ziemię.
Styczeń - który krąg odmyka,
nowy rok ze starym styka.
Luty - idzie w lód okuty,
każe nosić ciepłe buty.
Marzec - wielki to figlarzec,
często dla nas wiosnę marzy -
później co innego zdarz.
Kwiecień - baziami się kwieci,
chociaż czasem mróz go szpeci.
Maj - ma słowików pełen gaj,
które razem z żabim chórem
wieczorami koncertują.
Czerwiec - temu się kłania,
kto się pracy nie wzbrania.
Lipiec - świeży chleb chce wypiec,
gdy nie może - dla osłody -
przyniesie choć garniec miodu.
Sierpień - wita sierp i kosę,
ale żegna nogi bose.
Wrzesień - jesień już przynosi,
w babie lato stroi włosy.
Październik - idzie po kraju
i wygania ptaki z gaju.
Listopad - liść opadł
i pusto na polu,
lecz pełno w stodole.
Grudzień - ziemię grudzi i izdebki studzi,
w nim nowego roku wypatrują ludzie.
Czarodziejscy bracia wróżek,
namyślili się i zgodnie,
każdy miesiąc dla wygody
podzielili na tygodnie.
Teraz sprawniej idzie praca
- mija czas, jak z bicza strzelił -
bo z tygodni każdy jeszcze
na dni siedem się podzielił:
Poniedziałek - się weseli,
że już nastał po niedzieli.
Wtorek - jest do pracy skory,
roboty ma pełen worek.
Środa - taka jest zajęta,
że o wtorku nie pamięta.
Czwartek - choć ma nos zadarty
smuci się - jest zawsze czwarty.
Piątek - wciąż się chowa w kątek,
bo chce, żeby był już świątek.
Sobota - najbardziej z rodzeństwa robotna -
nadrabia to wszystko,
co innym nie wyszło.
Niedziela - tydzień rozwesela,
gości sprasza - w tan zaprasza.
Nad wszystkimi rok - król mądry
czuwa by się nie mylili...
A my, żeby lat nie zgubić,
uczymy się iść razem z nimi.
Nikt z nas teraz nie zapomni,
że dni siedem jest w tygodniu.
Gdy tygodnie się połączą
wnet powstaną z nich miesiące.
Ci - dwunastu braci - kroczą
obok sióstr - czterech pór roku.
A cała ta kawalkada
w rok nam pięknie się układa.
Mamie więc się chwalić można -
każdy z nas rok dobrze poznał.
Etykiety:
Czas,
Dni tygodnia,
Edukacja matematyczna,
Jesień,
Lato,
Literatura dziecięca,
Miesiące,
Pory roku,
S. Romaniuk,
Tydzień,
Wiersze,
Wiosna,
Zima
sobota, 25 stycznia 2014
Pory roku - zima
Jaką porę roku mamy,
gdy za morzem są bociany?
(zima)
Jest sroga pani na
świecie, znasz ją dobrze miłe dziecię.
Ma trzech synów:
Pierwszy – ostry, w
uszy szczypie.
Drugi – miękki, w
białe płatki, chociaż dobry w oczy sypie.
Trzeci – twardy, jak
szkło gładki.
Nazwij synów, nazwij
matkę.
I już całą masz
zagadkę.
(zima: mróz, śnieg,
lód)
Wędruje tędy
i owędy,
roznosi życzenia,
kolędy.
O choinkach dla
dzieci pamięta,
o prezentach, o głodnych zwierzętach.
(grudzień)
Noworocznych wiele
życzeń niesie dzieciom mroźny……..
(styczeń)
Często w nim bywają
jeszcze mrozy trzaskające.
Za to jest w calutkim
roku, najkrótszym miesiącem.
(luty)
Co to za woda, twarda
jak kamień?
Można na łyżwach
ślizgać się na niej.
(lód)
Co to za rycerz w
słomianej zbroi,
różę otula, w
ogrodzie stoi?
(chochoł)
O tym drzewku wiele
mówić wam nie będę.
Pod jego gałązkami
zaśpiewacie kolędę.
(choinka)
Z lodowych klocków -
dom nie wysoki.
Jego lokator jadł mięso foki.
(igloo)
Co to za żeberka przy
ścianie wiszące,
co latem są zimne, a zimą gorące?
(kaloryfer)
W jakiej stołówce za
każde danie,
goście dziękują nam -
ćwierkaniem?
(karmnik)
Wesoły dzwoneczek
i sznur saneczek.
(kulig)
Latem było tu boisko,
a gdy zimą mróz
ścisnął,
wylano wodę czystą,
to już jest…
(lodowisko)
Ze śniegu zrobiony,
kapelusz na głowie.
Zgadnij, kto to taki.
Ja wiem, lecz nie
powiem!
(bałwan)
Szybko po lodzie
niosą nas one,
obie do butów są
przyczepione.
(łyżwy)
Co to za kochany święty,
co przynosi nam prezenty.
Kiedy gwiazdka
już zaświeci,
on obdarza wszystkie dzieci.
(Mikołaj)
Kiedy w świat
wyrusza,
szczypie w nos
i w uszy.
Gdy przyjdzie nad
wodę,
to skuwa ją lodem.
(mróz)
On na pewno nie jest
tchórzem,
bo nie lęka się gór
i skał.
Staje na szczycie, na
górze
i po śnieżnym
stoku w dół gna.
(narciarz)
Byś po śniegu jeździć
mógł,
musisz przypiąć je do
nóg.
(narty)
Dwie siostry – na
dole
para braci –
z boku,
bez nich żaden
narciarz nie zjedzie po stoku.
(narty i kije)
Żarłok z niego
nie lada,
drewno, papier,
węgiel zjada.
Jeść zaczyna już w
jesieni,
a co połknie w ciepło zmieni.
(piec)
Nosi je na rękach
nawet słaby malec.
Mogą mieć pięć
palców, albo jeden palec.
(rękawiczki)
Wszystkie pojazdy na
świecie
muszą mieć koła, jak wiecie.
A te, nie mają
ich wcale!
I zimą jeździ się na
nich wspaniale.
(sanki)
Kapie z dachu
woda, lecą zimne krople,
ale gdy mróz chwyci,
zamieni je w…
(sople)
Podłoga z wody –
twarda jak kamień.
Tańce i zawody
urządza się na niej.
(ślizgawka)
Co to za gwiazdeczki
odpowiedzcie śmiało,
które stroją ziemię w
sukieneczkę białą?
(śnieg)
Jakie to są płatki:
nie gubią ich
kwiatki,
nie owsiane,
nie mydlane,
dla nart dobre
i dla sanek.
(śnieżynki)
Powieś jej na sznurku
kawałek słoniny,
a będzie ją
dziobać
w czasie śnieżnej
zimy.
(sikorka)
Jakie to węże na
drutach rosną?
Zimą są na szyi, w
szafie zasną wiosną.
(szaliki)
Już słychać kolędy.
Drzewka pachną wokół…
Pora na kolację, najważniejszą w roku.
(wigilia)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























